Wywóz mebli z piwnicy i komórki: jak opróżnić je bez nerwów
Piwnicę albo komórkę lokatorską opróżnia się w trzech ruchach: najpierw przegląd i podział rzeczy, potem wydzielenie odpadów, których nie wolno wrzucić do zwykłego pojemnika, na końcu wyniesienie mebli i gabarytów. Najwięcej czasu zabierają nie same meble, tylko drobiazgi: słoiki, puszki po farbie, stare kable. Poniżej opisujemy, jak to zorganizować, żeby nie skończyło się stertą pod śmietnikiem i pismem od zarządcy.
Co zwykle leży w piwnicy i komórce lokatorskiej
Zawartość piwnicy w bloku jest zaskakująco powtarzalna, więc da się ją zaplanować z góry.
Kto choć raz porządkował piwnicę po rodzicach, zna ten zestaw. Regał z przetworami sprzed kilku lat, część słoików spuchnięta albo z zaśniedziałą pokrywką. Pod ścianą dwa rowery, z których jeden nie ma dętki od czasu matury syna. Komplet opon zimowych, choć auto dawno sprzedane. Do tego meblościanka, którą ktoś zniósł „na chwilę” przy remoncie, wersalka, krzesła bez siedzisk i karton z instrukcjami do sprzętów, których już nie ma.
W kamienicach piwnice bywają głębsze i wilgotniejsze. Tam dochodzą zbutwiałe deski, stare drzwi, worki z cementem, który dawno stwardniał, i węgiel albo koks w kącie po dawnym piecu. W komórkach na piętrze, typowych dla bloków z lat 70. i 80., częściej trafiają się narty, wózki dziecięce, sanki i choinka w kartonie.
Taki przegląd ma sens, bo każda z tych grup idzie gdzie indziej. Meble i wersalka to gabaryty. Farby i rozpuszczalniki to odpady niebezpieczne. Lodówka turystyczna czy stary telewizor to elektrośmieci. Słoiki z przetworami trzeba opróżnić, zanim szkło trafi do pojemnika.
Czego nie wrzucisz do zwykłego pojemnika
Farby, opony i elektrośmieci mają osobną drogę, a ich wystawienie pod śmietnik grozi mandatem.
Puszki po farbach, lakierach i rozpuszczalnikach to najczęstszy problem w piwnicach. Nawet opróżnione opakowanie jest zanieczyszczone resztkami niebezpiecznych substancji, więc nie pasuje do żadnego z pięciu pojemników na odpady segregowane. Miejsce dla nich to PSZOK, czyli punkt selektywnego zbierania odpadów komunalnych. Regulaminy punktów zwykle wymagają szczelnego, niecieknącego pojemnika z informacją, co jest w środku. Puszkę bez etykiety, której zawartości nie da się rozpoznać, obsługa może odrzucić.
Opony też nie trafiają do kontenera ani do wystawki gabarytów. Przy wymianie na nowe zwykle zostawia się je w wulkanizacji. Zalegające w piwnicy można zawieźć do PSZOK, ale punkty przyjmują opony w ograniczonej liczbie na gospodarstwo domowe i zazwyczaj tylko z aut osobowych, rowerów czy motocykli. Dokładny limit ustala gmina w regulaminie punktu.
Zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny ma swoją ustawę z 2015 roku. Urządzenia z symbolem przekreślonego kosza nie mogą być wyrzucane razem z innymi odpadami. Oddaje się je w PSZOK, w punktach zbierania albo w sklepie przy zakupie nowego sprzętu tego samego rodzaju. Duże sklepy z elektroniką przyjmują też drobny sprzęt do 25 cm bez żadnego zakupu.
Meble i inne gabaryty można wystawić tylko w terminie zbiórki z harmonogramu gminy albo zawieźć do PSZOK. W punkcie szafa czy skrzynia muszą być puste, bez schowanych w środku innych odpadów. Sofa postawiona przy altanie śmietnikowej dzień po odbiorze to dla straży miejskiej zaśmiecanie, a dla zarządcy powód do szukania winnego po numerze klatki.
- farby, lakiery, rozpuszczalniki, kleje i puszki po nich: PSZOK
- opony: wulkanizacja przy wymianie albo PSZOK w limicie gminy
- RTV, AGD, kable, lampy, elektronarzędzia: PSZOK, punkt zbierania lub sklep
- meble, materace, dywany: zbiórka gabarytów według harmonogramu lub PSZOK
- słoiki: najpierw opróżnić, potem czyste szkło do pojemnika na szkło
Klucze, dostęp i rozmowa ze spółdzielnią lub wspólnotą
Zanim przyjedzie ekipa, ustal, kto ma klucz do drzwi wejściowych do piwnic i czy korytarz będzie przejezdny.
Klucz do samej piwnicy to połowa sprawy. W wielu blokach drzwi do części piwnicznej zamyka się osobno, a klucz ma administrator, gospodarz domu albo sąsiad z parteru. Jeśli opróżniasz piwnicę po zmarłym krewnym lub po kupnie mieszkania, sprawdź też, którą komórkę faktycznie przypisano do lokalu. Zdarza się, że numeracja na drzwiach nie zgadza się z tą w dokumentach, a pomyłka oznacza wyniesienie cudzych rzeczy.
Spółdzielnia lub wspólnota nie musi wyrażać zgody na opróżnienie twojej piwnicy, ale dobrze ją uprzedzić. Administrator powie, czy w danym tygodniu nie ma przeglądu instalacji gazowej albo malowania klatki, kiedy jest najbliższa zbiórka gabarytów i czy przed blokiem można na chwilę postawić samochód. W kamienicach z wąską bramą to bywa najważniejsza informacja całego dnia.
Przy sprzedaży mieszkania piwnica albo komórka zwykle przechodzi na nowego właściciela razem z lokalem, a kupujący oczekuje, że będzie pusta. Zostaw sobie zapas czasu przed aktem notarialnym lub przekazaniem kluczy. Opróżnianie piwnicy w ostatni wieczór, przy świetle latarki w telefonie, to scenariusz, który zdarza się częściej, niż by się chciało.
Kartka na drzwiach klatki z datą i godziną to drobiazg, który oszczędza kłótni. Sąsiedzi wiedzą, że korytarz piwniczny będzie przez dwie godziny zastawiony, i nie zostawiają w nim rowerów.
Jak wynieść meble po wąskich schodach
Schody do piwnicy są zwykle strome, niskie i kręte, więc większość mebli trzeba wcześniej rozkręcić.
Szafa, która dwadzieścia lat temu weszła do piwnicy w całości, często nie chce z niej wyjść. Ktoś zmienił drzwi, dołożył rurę pod sufitem albo zamontował nową balustradę. Dlatego meblościanki, regały i szafy rozkręcamy na miejscu. Płyty wiórowe idą osobno, okucia do worka, szkło z witryn zabezpieczamy kocem. Wersalkę zwykle da się wynieść w całości, ale na zakręcie schodów trzeba ją postawić prawie pionowo, więc noszą ją dwie osoby, a trzecia pilnuje ścian i lamp.
Zanim cokolwiek ruszy po schodach, korytarz musi być pusty. Najpierw wynosimy drobiazgi w kartonach i workach, potem rowery i lżejsze rzeczy, na końcu ciężkie meble. Kolejność odwrotna kończy się szafą zaklinowaną między pudłami.
Rowery i wózki wydają się łatwe, ale na krętych schodach zaczepiają pedałami o poręcz. Pomaga obrócenie kierownicy i zdjęcie przedniego koła, jeśli da się to zrobić bez narzędzi. Zardzewiały rower, który nikomu się nie przyda, oddaje się jako złom metalowy albo razem z gabarytami, zależnie od zasad w danej gminie.
Wilgotne meble z piwnicy bywają cięższe, niż wyglądają, a zawilgocona płyta potrafi się rozpaść w rękach. To jedna z przyczyn, dla których przy większych gabarytach lepiej nie działać w pojedynkę. Gruz, płyty eternitowe czy elementy murowanej zabudowy to inna historia: nie robimy wyburzeń i nie zajmujemy się azbestem, do tego potrzebna jest firma z uprawnieniami.
Podział rzeczy na miejscu: co zostaje, co jedzie, co do PSZOK
Trzy strefy na podłodze korytarza przyspieszają pracę bardziej niż dodatkowa para rąk.
Najprostszy system wygląda tak: przy drzwiach piwnicy odkładasz to, co zabierasz do domu. Dalej rzeczy do oddania, na przykład sprawny rower dla sąsiada albo słoiki dla kogoś, kto robi przetwory. Najbliżej wyjścia to, co jedzie na wywóz. Odpady niebezpieczne i elektrośmieci stoją osobno, żeby nie trafiły przypadkiem do worka z drewnem.
Przetwory to osobny rozdział. Słoiki sprzed kilku sezonów lepiej opróżnić niż otwierać do degustacji. Zawartość idzie do odpadów, umyte szkło do pojemnika na szkło, a metalowe zakrętki do metali i tworzyw sztucznych. Przy kilkudziesięciu słoikach to godzina pracy przy kranie, ale potem cała reszta idzie szybko.
Jeśli nie masz czasu na sortowanie, możesz zostawić to ekipie. Wtedy przed przyjazdem wystarczy zabrać z piwnicy to, co chcesz zatrzymać, i powiedzieć, co jest w puszkach i kanistrach. Nieopisany kanister to kłopot dla każdego, kto potem musi go oddać.
Od czego zależy cena i czas opróżnienia piwnicy
Wycenę ustala się po zdjęciach albo oględzinach, bo dwie piwnice o tym samym metrażu potrafią się bardzo różnić.
Na cenę wpływa przede wszystkim objętość rzeczy i to, ile z nich trzeba rozkręcić. Liczy się też droga: piwnica pod klatką z prostymi schodami to co innego niż komórka na końcu labiryntu korytarzy w kamienicy, z której do samochodu jest pięćdziesiąt metrów przez podwórko. Doliczyć trzeba także odpady, które wymagają osobnego transportu, czyli opony, elektrośmieci i farby.
Przeciętną piwnicę w bloku opróżnia się w kilka godzin. Komórka na piętrze to często jeszcze mniej. Najwięcej czasu pochłaniają sytuacje nietypowe: brak klucza do drzwi korytarza, zalana posadzka albo meble tak spuchnięte od wilgoci, że trzeba je ciąć na kawałki.
Żeby wycena była trafna, wyślij kilka zdjęć z różnych kątów, łącznie z drogą od drzwi piwnicy do wyjścia z budynku. Napisz, na którym poziomie jest piwnica, ile jest stopni i czy przed blokiem da się zaparkować.