Jak spakować kuchnię do przeprowadzki: naczynia, szkło i AGD
Kuchnię pakuje się od szafek, do których nie zaglądasz, do rzeczy używanych codziennie, a talerze i szkło wkłada się do kartonów pionowo, każde w osobnej warstwie papieru. Lodówkę trzeba rozmrozić dzień wcześniej, a w pralce założyć śruby transportowe. Kuchenki gazowej nie odłączasz sam ani nie robi tego ekipa przeprowadzkowa, tylko uprawniony instalator.
Kolejność, w jakiej opróżniasz szafki
Kuchnia jest pomieszczeniem, które pakuje się najdłużej, więc zaczyna się ją dwa tygodnie przed przeprowadzką.
W przeciętnej kuchni w bloku mieści się więcej rzeczy niż w całym pokoju dziennym. Kilkadziesiąt talerzy i kubków, garnki, patelnie, foremki do ciasta, słoiki z przyprawami, mikser, który wyciąga się raz na rok. Jeśli zostawisz kuchnię na ostatni wieczór, skończysz o drugiej w nocy, owijając kieliszki w ręczniki.
Zacznij od górnych szafek i pawlaczy. Tam zwykle stoją półmiski na święta, serwis po babci, wazon, maszynka do mielenia mięsa. Potem przychodzi kolej na zapasy: przejrzyj spiżarkę i przez ostatnie dwa tygodnie gotuj z tego, co już masz. Mąka, kasze i otwarte paczki z makaronem źle znoszą transport, a otwarte butelki oleju potrafią zalać cały karton.
Tydzień przed przeprowadzką pakujesz garnki i większość naczyń. Zostaw sobie zestaw na każdego domownika: talerz, miskę, kubek, sztućce, jeden garnek, patelnię i nóż. Ostatniego dnia rano wkładasz to do jednego kartonu, który jedzie jako ostatni i jest rozpakowywany jako pierwszy.
Materiały przygotuj od razu, zanim zaczniesz. Do samej kuchni zejdzie kilka rolek szerokiej taśmy, ryza papieru pakowego albo stos starych gazet, rolka folii stretch i gruby flamaster. Folia bąbelkowa przyda się do serwisu i półmisków, ale do zwykłych talerzy w zupełności wystarczy papier.
Każdy karton opisz na boku, a nie wyłącznie na wieku. W samochodzie kartony stoją jeden na drugim i napis na górze widać dopiero po zdjęciu całej wieży.
Talerze, miski i kubki bez stłuczek
Talerze pakowane pionowo, jak płyty w regale, przeżywają transport lepiej niż ułożone w stos.
Do naczyń bierz mniejsze kartony. Duży karton wypełniony porcelaną waży tyle, że dno potrafi się otworzyć przy podnoszeniu, a nawet jeśli wytrzyma, nikt nie lubi go nosić po schodach. Dno wzmocnij dwoma pasami taśmy na krzyż i wyłóż zgniecionym papierem albo ręcznikiem.
Każdy talerz owiń osobno w papier pakowy lub gazetę (przy jasnej porcelanie lepiej czysty papier, bo farba drukarska lubi się odbijać). Potem złóż po trzy, cztery owinięte talerze w pakiet i jeszcze raz owiń całość. Pakiety stawiaj w kartonie na krawędzi. Nacisk rozkłada się wtedy na najmocniejszą część talerza, a nie na jego środek.
Miski i kubki wkładaj jedne w drugie tylko wtedy, gdy między nimi jest papier. Kubki ustawiaj do góry dnem, uchem w tę samą stronę. Puste miejsca między naczyniami wypełnij ścierkami, rękawicami kuchennymi albo pogniecionym papierem. Dobrze zapakowany karton nie grzechocze, gdy nim delikatnie potrząśniesz.
Garnki są proste: mniejsze do większych, pokrywki osobno, owinięte, wsunięte pionowo z boku kartonu. Do garnków możesz włożyć przyprawy w szczelnie zamkniętych słoiczkach albo zestaw sztućców w woreczku. Noże owiń tekturą i taśmą, ostrzem do środka, i opisz paczkę, żeby nikt nie sięgnął do niej bez uprzedzenia.
Kieliszki i szkło, czyli najwięcej papieru na najmniejszy karton
Najbezpieczniej przewozi się szkło w kartonie z przegródkami, ale sprawdza się też zwykłe pudło i dużo wypełnienia.
Kartony z przegródkami zostają po zakupie wina albo można je dostać w sklepie monopolowym. Każda przegródka mieści jeden kieliszek owinięty w papier. Jeśli takiego kartonu nie masz, owiń kieliszek najpierw w okolicy nóżki, potem całą czaszę, a do środka wsuń zgniecioną kulkę papieru. Stawiaj szkło czaszą do góry i nigdy nie kładź na nim niczego ciężkiego.
Szklanki i słoiki po przetworach pakuje się podobnie, choć mają grubsze ścianki. Pełne słoiki z ogórkami i dżemem to osobna sprawa: są ciężkie, a jeden pęknięty zalewa resztę zawartości kartonu. Pakuj je do niewielkich, mocnych pudeł, w pionie, pokrywką do góry, i przełóż tekturą. Część przetworów lepiej rozdać sąsiadom przed przeprowadzką.
Karton ze szkłem oznacz z kilku stron i postaw w samochodzie na górze, nie pod spodem. Ekipa przeprowadzkowa ustawia kartony według opisu, więc napis musi być widoczny z każdej strony, z której ktoś może pudło podnieść.
Lodówka i zamrażarka: rozmrożenie dzień wcześniej
Lodówkę wyłącza się i rozmraża przed transportem, a po przywiezieniu daje się jej postać przed ponownym włączeniem.
Producenci lodówek zalecają przed przewozem wyjąć całe jedzenie, rozmrozić urządzenie i dokładnie je umyć. W praktyce oznacza to wyłączenie lodówki wieczorem przed przeprowadzką, podstawienie miski albo ręczników pod zamrażalnik i otwarte drzwi na noc. Rano zostaje wytrzeć wnętrze do sucha. Mokra lodówka zamknięta na kilka godzin w samochodzie zaczyna brzydko pachnieć.
Półki i szuflady wyjmij i zapakuj osobno albo zabezpiecz taśmą, żeby nie przesuwały się w środku. Drzwi lodówki zaklej taśmą malarską lub owiń folią stretch, wtedy nie otworzą się przy przenoszeniu po schodach. Kabel zasilający przyklej taśmą do tylnej ściany.
Lodówkę najlepiej przewozić w pionie. Liebherr w swoim przewodniku po transporcie podaje, że po przewozie w pozycji pionowej wystarczy odczekać dwie godziny przed włączeniem, a po przewozie na boku co najmniej dwanaście godzin, przy starszych modelach nawet dobę. Chodzi o to, żeby czynnik chłodniczy i olej spłynęły na swoje miejsce. Dokładny czas dla Twojego modelu znajdziesz w jego instrukcji.
Jedzenie z lodówki zaplanuj tak, żeby na ostatni dzień zostało go niewiele. Resztę przewieziesz w torbie termicznej z wkładami chłodzącymi, które zamrozisz dzień wcześniej.
Pralka, zmywarka i kuchenka: co możesz zrobić sam, a czego nie ruszasz
Pralkę zabezpiecza się śrubami transportowymi, zmywarkę opróżnia z wody, a przyłącze gazowe zostawia uprawnionemu instalatorowi.
Śruby transportowe blokują bęben pralki, żeby jego zawieszenie nie uszkodziło się w czasie przewozu. Fabrycznie są wkręcone w tylną ścianę, a po instalacji wykręca się je i zaślepia otwory plastikowymi zatyczkami z zestawu. Jeśli śruby przetrwały w szafce od dnia zakupu, przed przeprowadzką wkręć je z powrotem. Kiedy ich nie masz, poszukaj zamienników do swojego modelu, numer znajdziesz w instrukcji. Pamiętaj tylko, żeby po przeprowadzce je wykręcić, bo pralka z zablokowanym bębnem podskakuje przy wirowaniu i się niszczy.
Przed odłączeniem pralki zakręć zawór wody, odkręć wąż i spuść resztki wody przez filtr pompy na dole obudowy. Podstaw płaską miskę i ręcznik, wody wypłynie więcej, niż się spodziewasz. Węże owiń folią i przyklej do obudowy. Ze zmywarką postępujesz podobnie: zawór, wąż, kosze wyjęte lub zabezpieczone taśmą.
Kuchenka elektryczna z wtyczką to zwykły sprzęt do przewiezienia. Płyta indukcyjna albo piekarnik podłączone na stałe do instalacji wymagają elektryka. Przy kuchence gazowej sprawa jest jasna: odłączenia i podłączenia gazu nie robimy i nie robi tego nikt bez uprawnień. Zamów instalatora z uprawnieniami gazowymi albo skontaktuj się z administracją budynku. Dopiero gdy kuchenka jest odłączona, a przyłącze zaślepione, możemy ją wynieść i przewieźć.
Drobne AGD (czajnik, toster, mikser, ekspres) pakuj w oryginalne pudełka, jeśli je masz. Jeśli nie, owiń każde urządzenie ręcznikiem, kable zwiń i przyklej taśmą do obudowy. Z ekspresu do kawy wylej wodę i usuń fusy, bo po kilku dniach w kartonie będą pachnieć na cały pokój.
Stary sprzęt, który nie jedzie do nowego mieszkania
Przeprowadzka jest dobrym momentem, żeby pozbyć się kuchenki sprzed dwudziestu lat i lodówki, która chłodzi tylko na dolnej półce.
Zużyty sprzęt elektryczny nie trafia do kontenera na odpady zmieszane ani pod altankę śmietnikową. Przy zakupie nowej lodówki czy pralki sklep ma obowiązek nieodpłatnie przyjąć stary sprzęt tego samego rodzaju (zasada jeden za jeden), a poza tym zostaje PSZOK albo gminna zbiórka elektrośmieci. Problem pojawia się wtedy, gdy nowego sprzętu jeszcze nie kupiłeś, a stary trzeba wynieść z czwartego piętra przed oddaniem kluczy.
Odbieramy stare AGD i RTV z mieszkania, także przy okazji przeprowadzki: jeden samochód wiezie rzeczy do nowego lokalu, a zużyty sprzęt jedzie do przekazania do przetworzenia. Pralkę i lodówkę trzeba tylko wcześniej odłączyć od wody i prądu. Kuchenki gazowej, jak wyżej, nie odłączamy.
Przed wyniesieniem sprawdź jeszcze zamrażalnik i bęben pralki. Zdarzają się w nich zapomniane rzeczy, a raz wywiezionego sprzętu nikt już nie przeszuka.