Jak rozmontować meblościankę z PRL i nowszy segment
Meblościankę rozbiera się od góry do dołu: najpierw szkło, drzwiczki i półki, potem nadstawki, na końcu korpusy, które odkręcasz od siebie i od ściany. Wystarczą do tego wkrętarka, zestaw bitów, młotek gumowy i druga osoba do przytrzymywania. Zanim zaczniesz, zdecyduj, czy meble wrócą do użytku, bo od tego zależy, jak bardzo musisz uważać na płytę wiórową.
Najpierw sprawdź, z czego zrobiony jest twój segment
Meblościanka z lat siedemdziesiątych i segment z marketu sprzed dziesięciu lat rozbierają się zupełnie inaczej.
Klasyczna meblościanka z PRL to kilka modułów o szerokości około metra, z płyty wiórowej oklejonej fornirem lub folią drewnopodobną. Moduły łączono śrubami z nakrętkami, kołkami drewnianymi na klej, metalowymi kątownikami, a czasem gwoździkami w tylnych ściankach z cienkiej płyty pilśniowej. Część połączeń była fabrycznie klejona i nie przewidywano, że ktoś je kiedyś rozłoży. Po czterdziestu latach okleina odchodzi przy krawędziach, a wkręty w płycie trzymają się słabiej niż w dniu montażu.
Nowsze segmenty, mniej więcej z lat dziewięćdziesiątych i późniejsze, składa się zwykle z płyty laminowanej na konfirmaty (długie wkręty meblowe z łbem pod imbus) i złącza mimośrodowe. Mimośród to metalowy krążek w otworze płyty, który obracasz śrubokrętem o pół obrotu i zwalniasz trzpień w sąsiednim elemencie. Taki mebel da się rozłożyć i złożyć ponownie, pod warunkiem że nie zerwiesz gwintów w płycie.
Zajrzyj za drzwiczki, pod blat i na tylną ściankę. Rodzaj łączników powie ci więcej niż wiek mebla. Zobaczysz też, czy segment ktoś kiedyś przykręcił do ściany, co przy starych meblościankach w blokach zdarza się bardzo często.
Narzędzia potrzebne do rozbiórki
Większość segmentów rozbierzesz zestawem, który mieści się w jednej skrzynce.
Akumulatorowa wkrętarka z regulacją momentu oszczędza nadgarstki, ale przy starych wkrętach ustaw ją na niskie obroty. Za szybko kręcony bit wyrabia łeb wkrętu, a potem zostaje już tylko wiertło i wkrętak do wykręcania uszkodzonych śrub.
Bez kilku prostych rzeczy praca zajmie dwa razy dłużej. Przygotuj też kartony na szkło, koc pod półki i pudełko na drobne okucia.
- wkrętarka i zestaw bitów: krzyżaki PH i PZ, płaskie, imbusy
- klucze płaskie 8, 10 i 13 do starych śrub z nakrętką
- młotek gumowy do rozbijania kołków bez niszczenia okleiny
- szpachelka lub łom meblowy do podważenia tylnej ścianki
- taśma malarska i flamaster do oznaczania elementów
- woreczki strunowe na zawiasy, kołki i wkręty
- drabinka, bo górne nadstawki często sięgają pod sufit
Opróżnianie i zdejmowanie elementów ruchomych
Pusty i lekki mebel rozbiera się szybciej, a przede wszystkim bezpieczniej.
Wyjmij wszystko: książki z półek, kryształy z witryny, dokumenty z barku, a nawet stare gazety, którymi ktoś kiedyś wyłożył szuflady. W meblościankach po dziadkach zdarzają się koperty z papierami i zdjęciami schowane pod szufladą albo za listwą, więc sprawdź też te miejsca.
Szkło zdejmujesz w pierwszej kolejności. Szyby w witrynach są zwykle wsunięte w rowki albo przytrzymane plastikowymi zaczepami. Wyjmuj je w rękawicach roboczych, owijaj w koc lub tekturę i odstawiaj pionowo pod ścianę, w miejsce, gdzie nikt nie przejdzie. Półki szklane traktuj tak samo.
Drzwiczki odkręcasz od zawiasów. W starych meblach to zwykle wkręty w puszce zawiasu, w nowszych zawiasy puszkowe z zatrzaskiem, które zwalnia się dźwignią lub wciśnięciem. Szuflady wyjmiesz, wysuwając je do końca i unosząc przód, przy prowadnicach kulkowych trzeba nacisnąć plastikowy języczek. Każdy zestaw okuć wrzuć do osobnego woreczka i opisz go numerem modułu.
Sprawdź jeszcze, czy w meblu nie ma prądu. W wielu meblościankach z lat osiemdziesiątych w barku albo nad witryną świecą małe żarówki lub świetlówki, a przewód biegnie za tylną ścianką do gniazdka. Wyjmij wtyczkę, wykręć żarówki i odkręć oprawki, zanim zaczniesz zdejmować tylną ściankę. Przewód zwiń i przyklej taśmą do wnętrza modułu, wtedy nie zaczepi o próg przy wynoszeniu.
Odkręcenie od ściany zanim cokolwiek pociągniesz
Segment przykręcony do ściany i szarpnięty do przodu potrafi wyrwać kołki razem z tynkiem albo się przewrócić.
Wysokie moduły mocowano do ściany kątownikami, hakami albo wkrętami przez tylną listwę. Szukaj ich na samej górze, za gzymsem i pod blatem nadstawki. Odkręć je, zanim zaczniesz odsuwać mebel, a przy odkręcaniu niech druga osoba przytrzyma korpus od frontu.
Mocowanie do ściany ma swój powód. Wysoka szafa z otwartymi szufladami łatwo przesuwa środek ciężkości poza podstawę i przewraca się do przodu, a przy dzieciach takie wypadki zdarzają się wciąż, także z niskimi komodami. Producenci mebli dołączają do zestawów uchwyty antywywrotne i zalecają przymocowanie do ściany. Jeśli segment wróci do użytku w nowym mieszkaniu, przykręć go ponownie, dobierając kołki do rodzaju ściany: inne do betonu z wielkiej płyty, inne do cegły w kamienicy, inne do płyt gipsowo-kartonowych.
Po odkręceniu w ścianie zostaną dziury po kołkach. Jeśli mieszkanie idzie do sprzedaży albo do najemcy, zaszpachluj je od razu, póki pamiętasz, gdzie są.
Kolejność rozbierania korpusów
Rozbierasz od góry i od zewnątrz, a każdy element podpisujesz, zanim odłożysz go na stos.
Najpierw zdejmij nadstawki i górne szafki, które w wielu meblościankach leżą luźno na dolnych modułach albo są przykręcone kilkoma śrubami od środka. Przy nadstawkach powyżej dwóch metrów potrzebna jest druga osoba: jedna odkręca, druga trzyma i odbiera element.
Potem rozłączasz moduły od siebie. Sąsiednie korpusy w starych segmentach skręcano śrubami przez boki, zwykle po dwie lub cztery na parę. Gdy moduły stoją osobno, możesz je wynieść w całości, jeśli przejdą przez drzwi i zmieszczą się na klatce. Często tak jest szybciej i mniej ryzykownie niż rozbieranie każdego korpusu do pojedynczych płyt.
Jeśli moduł trzeba rozłożyć do końca, zacznij od tylnej ścianki. Cienka płyta pilśniowa trzyma się na gwoździkach lub zszywkach, więc podważ ją szpachelką i zdejmij. Potem odkręć wieniec górny, półki stałe, na końcu boki od wieńca dolnego. Elementy układaj płasko na kocu, okleiną do góry, i podpisuj taśmą malarską z dwóch stron: numer modułu i nazwa części, na przykład "2, bok lewy".
Zrób zdjęcie każdego modułu przed rozbiórką. Przy ponownym składaniu jedno zdjęcie powie ci więcej niż godzina zgadywania, który bok był lewy.
Płyta wiórowa po demontażu: składać drugi raz czy oddać
Płyta wiórowa źle znosi wielokrotne wkręcanie w te same otwory, więc nie każdą meblościankę opłaca się składać ponownie.
W otworach po wkrętach płyta wiórowa się kruszy. Przy pierwszym rozkręceniu nowszego segmentu konfirmaty zwykle trzymają dalej. Przy starej meblościance z PRL po wykręceniu wkrętu z otworu sypią się wióry i drugi raz ten sam wkręt nie złapie. Można temu zaradzić: kołek drewniany z klejem wbity w stary otwór i nawiercony na nowo, grubszy wkręt albo przesunięcie łącznika o centymetr. To jednak praca na kilka wieczorów i nie zawsze się opłaca.
Zadaj sobie trzy proste pytania. Czy segment zmieści się w nowym mieszkaniu? Czy okleina jest cała, a płyty nie spęczniały od wilgoci (na przykład przy oknie albo w piwnicy)? Czy ktoś faktycznie chce go jeszcze używać? Jeśli choć na jedno pytanie odpowiadasz "nie", lepiej meblościankę oddać, sprzedać za symboliczną kwotę albo wywieźć.
Stare meble to odpady wielkogabarytowe. Nie wolno ich zostawiać przy altance śmietnikowej poza wyznaczonym terminem zbiórki, a za zaśmiecanie straż miejska może ukarać mandatem. Możesz je zawieźć do PSZOK w swojej gminie, gdzie mieszkańcy płacący opłatę śmieciową oddają je bez dodatkowej opłaty, albo poczekać na zbiórkę gabarytów według harmonogramu.
Jeśli nie masz czasu, auta ani drugiej osoby do noszenia, możemy zrobić to za ciebie: rozkręcamy segment na miejscu, znosimy elementy i wywozimy. Przy opróżnianiu całego mieszkania meblościanka jest jednym z wielu mebli do wyniesienia. Cena zależy od wielkości segmentu, piętra, windy i tego, czy trzeba go rozbierać do pojedynczych płyt.