Jak pozbyć się starej wersalki i nie zablokować klatki schodowej
Starą wersalkę można sprzedać, oddać za darmo, wystawić na gminną zbiórkę gabarytów, zawieźć do PSZOK albo zlecić jej wyniesienie i wywóz. Wybór zależy głównie od stanu mebla, od tego, ile masz czasu i czy masz czym go przewieźć. Najtrudniejszy bywa sam moment wyjścia z mieszkania, bo rozłożona wersalka waży sporo, a drzwi i zakręty klatki rzadko są na nią przygotowane.
Zanim wyniesiesz, oceń stan mebla uczciwie
Od tej oceny zależy, czy szukasz kupca, chętnego do odbioru, czy po prostu drogi do utylizacji.
Usiądź na wersalce i rozłóż ją do spania. Jeśli mechanizm chodzi bez zgrzytu, sprężyny nie wbijają się w plecy, a obicie nie ma przetarć ani plam, mebel ma jeszcze przed sobą kilka lat. Taki egzemplarz łatwo komuś oddać, a czasem nawet sprzedać, zwłaszcza gdy to popularny model z rozkładaną funkcją spania albo narożnik z pojemnikiem na pościel.
Gorzej z kanapą, która pachnie stęchlizną, ma ślady po zwierzętach albo była w mieszkaniu, gdzie pojawiły się pluskwy. Takiego mebla nie oddawaj dalej. Nikt nie podziękuje za problem, który przyjedzie razem z nim do nowego domu, a ogłoszenie z takim towarem i tak szybko zniknie bez odzewu.
Zwróć uwagę na wymiary. Zmierz długość, głębokość i wysokość oparcia, a potem szerokość drzwi wejściowych i najwęższego miejsca na klatce. Te kilka liczb przyda się przy każdej z opcji: kupujący zapyta, czy mebel zmieści się w jego samochodzie, a ekipa od wynoszenia, czy trzeba go rozkręcić.
Sprawdź też, z czego mebel jest zrobiony. Stare wersalki z lat osiemdziesiątych mają zwykle ciężką skrzynię z płyty wiórowej i drewniane listwy, więc ważą wyraźnie więcej niż współczesne kanapy na stelażu. Narożnik z funkcją spania potrafi mieć kilka modułów, z których każdy dźwiga się osobno. Gdy wiesz, ile części czeka na wyniesienie, łatwiej zaplanować, ile osób poprosić o pomoc i czy jeden kurs samochodem wystarczy.
Sprzedaż i oddanie za darmo
Dobrze utrzymana kanapa zwykle znajduje nowego właściciela w kilka dni, pod warunkiem że ogłoszenie odpowiada na pytania z góry.
W ogłoszeniu podaj wymiary w centymetrach, rodzaj mechanizmu (wersalka, DL, automat), informację o pojemniku na pościel i piętro, z którego trzeba mebel znieść. Dodaj zdjęcia przy dziennym świetle, także rozłożonej powierzchni spania. Napisz uczciwie o wadach. Kupujący, który przyjedzie i zobaczy dziurę w obiciu, której nie było na zdjęciu, odjedzie z pustą przyczepką, a ty stracisz popołudnie.
Oddanie za darmo idzie szybciej niż sprzedaż. Lokalne grupy w mediach społecznościowych, serwisy z darmowymi ogłoszeniami i tablice osiedlowe działają dobrze, bo wiele osób urządza pierwsze mieszkanie albo domek na działce i szuka czegoś na już. Ustal od razu, że odbiorca sam znosi mebel i przyjeżdża z pomocnikiem. Bez tego skończy się na tym, że to ty dźwigasz narożnik do jego auta.
Cenę ustaw realnie. Używane kanapy sprzedają się słabo, bo kupujący liczy też koszt transportu i własną pracę przy znoszeniu. Jeśli po tygodniu nikt się nie odezwał, obniż kwotę albo przenieś ogłoszenie do działu z rzeczami za darmo. Mebel, który stoi zapakowany w przedpokoju przez miesiąc, przestaje być okazją, a zaczyna być przeszkodą.
Organizacje pomocowe i schroniska dla bezdomnych czasem przyjmują meble, ale zwykle wybiórczo i tylko w bardzo dobrym stanie. Zadzwoń przed wizytą, bo wiele z nich nie ma magazynu i nie odbiera rzeczy samodzielnie.
Gminna zbiórka gabarytów i PSZOK
Meble z gospodarstw domowych to odpady wielkogabarytowe, a gmina ma kilka sposobów, żeby je od ciebie zabrać.
W wielu miastach gabaryty odbiera się według harmonogramu: w określonym dniu wystawiasz wersalkę w miejscu gromadzenia odpadów przy bloku albo przed posesją. Daty znajdziesz w harmonogramie wywozu dla swojego adresu, a w budynkach wielorodzinnych często pyta się administratora lub zarządcę wspólnoty. Nie wystawiaj mebla wcześniej niż dzień przed zbiórką. Kanapa stojąca tydzień na deszczu nasiąka i sąsiedzi szybko zaczynają dzwonić do administracji.
Druga droga to Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. PSZOK przyjmuje od mieszkańców gminy odpady wielkogabarytowe, w tym meble, w ramach opłaty za odpady, więc za samą wizytę nie płacisz osobno. Każdy punkt ma swój regulamin, a w nim bywają limity ilości na jedną wizytę lub na rok i obowiązek potwierdzenia, że mieszkasz w danej gminie, na przykład pisemnym oświadczeniem z adresem nieruchomości. Często pojawia się też wymóg, żeby mebel był pusty: bez pościeli w pojemniku i bez innych odpadów w środku. Przeczytaj regulamin swojego PSZOK przed wyjazdem.
Kłopot z PSZOK jest prosty: trzeba tam mebel dowieźć. Wersalka nie zmieści się do zwykłego osobowego auta, a narożnik nawet po rozkręceniu potrzebuje busa albo przyczepki. Jeśli nie masz transportu, zbiórka spod domu lub zlecony wywóz wychodzą rozsądniej niż wynajem auta na jeden kurs.
- harmonogram zbiórki gabarytów sprawdzisz na stronie gminy lub operatora odbioru odpadów
- PSZOK przyjmuje meble od mieszkańców danej gminy, zgodnie z lokalnym regulaminem
- mebel z pluskwami lub grzybem nie nadaje się do oddania, tylko do utylizacji
Rozkręcanie wersalki i narożnika krok po kroku
Większość kanap da się rozłożyć na trzy, cztery części za pomocą jednego klucza i śrubokręta.
Zacznij od zdjęcia wszystkich poduch i wałków. Potem zajrzyj pod siedzisko. W typowej wersalce boczki są przykręcone do skrzyni śrubami z łbem pod imbus albo nakrętkami, które widać od wewnątrz pojemnika na pościel. Po ich odkręceniu boki odchodzą, a sama skrzynia z siedziskiem robi się o kilkanaście centymetrów węższa. To często wystarcza, żeby przejść przez drzwi bez przechylania mebla.
Narożnik składa się zwykle z dwóch lub trzech modułów połączonych metalowymi zaczepami albo śrubami. Zaczepy wystarczy podważyć i rozsunąć moduły, śruby trzeba odkręcić. Część narożników ma też przykręcane oparcie, które po zdjęciu zmniejsza wysokość bryły.
Uważaj na mechanizm rozkładania. Sprężyny w okuciach są napięte, więc nie rozkręcaj ich, jeśli mebel ma iść na odpady. Wystarczy, że bryła się złoży i zablokuje, na przykład taśmą pakową owiniętą dookoła. Śruby od mebla, który ktoś jeszcze użyje, wrzuć do woreczka i przyklej go taśmą do spodu siedziska.
Rozkręcanie ma sens także wtedy, gdy kanapa idzie prosto na odpady. Mniejsze części łatwiej znieść po schodach, a ekipa wynosząca mebel zrobi to szybciej i bez ryzyka dla framug.
Jak wynieść kanapę z mieszkania bez szkód
Najwięcej uszkodzeń powstaje na pierwszym zakręcie klatki, nie w samym mieszkaniu.
Przed wyniesieniem otwórz wszystkie drzwi na trasie i zablokuj je klinem. Zdejmij z korytarza wieszaki, chodnik, buty. W bloku z windą sprawdź, czy wersalka zmieści się w kabinie stojąc na boku; w starszych budynkach windy bywają za płytkie i trzeba iść schodami.
Na schodach mebel niesie się w dwie osoby, a cięższy koniec idzie niżej. Osoba z dołu dźwiga więcej, ale widzi stopnie, osoba z góry prowadzi i pilnuje ścian. Narożniki mebla owiń kocem albo folią bąbelkową, wtedy otarcie o lamperię nie zostawi śladu. Pod żadnym pozorem nie zsuwaj kanapy po stopniach, nawet na kartonie. Poręcz i krawędzie lastryko ucierpią szybciej niż mebel.
W kamienicy z ciasną klatką czasem jedyną drogą jest przechylenie mebla do pionu na półpiętrze. Robi się to powoli, z trzecią osobą, która trzyma górny koniec. Jeśli i to nie przechodzi, zostają dwie możliwości: dalsze rozkręcenie albo pocięcie skrzyni na miejscu, co ma sens tylko wtedy, gdy mebel i tak trafi na odpady.
Na dole nie zostawiaj wersalki przy śmietniku poza dniem zbiórki. W wielu wspólnotach i spółdzielniach kończy się to pismem od zarządcy i obciążeniem kosztem dodatkowego wywozu.
Odbiór z mieszkania, gdy brakuje rąk albo czasu
Zlecony odbiór to wyjście dla osób, które nie mają auta, siły do dźwigania albo terminu na czekanie na zbiórkę.
Przy takim zleceniu ekipa przyjeżdża, rozkręca mebel, jeśli trzeba, znosi go po schodach i wywozi do miejsca, gdzie zostanie przyjęty jako odpad wielkogabarytowy. Ty nie dotykasz wersalki ani razu. Przydaje się to szczególnie wtedy, gdy wymieniasz kanapę na nową, a sklep nie odbiera starej, albo gdy opróżniasz mieszkanie po rodzicach i gabarytów jest kilka.
Cena takiej usługi zależy od kilku rzeczy: liczby i wielkości mebli, piętra i obecności windy, długości trasy noszenia oraz tego, czy mebel trzeba rozkręcać. Przy wycenie przez telefon podaj wymiary, piętro i zrób zdjęcie klatki schodowej. Dzięki temu na miejscu nie będzie niespodzianek.
Jeśli przy okazji przewozisz inne meble, na przykład szafę do nowego mieszkania, oba zlecenia da się połączyć w jeden kurs. Stara wersalka jedzie na odpady, a reszta pod nowy adres.