Jak opróżnić działkę w ROD i przygotować ją do przekazania
Działkę w ROD opróżnia się w trzech ruchach: najpierw ustalasz z nabywcą, co zostaje, potem wynosisz rzeczy niepotrzebne do uprawy, a na końcu wywozisz odpady zgodnie z regulaminem ogrodu. Palenie czegokolwiek na miejscu odpada, bo regulamin ROD tego zabrania. Najwięcej czasu zabiera zwykle nie samo noszenie, tylko dojście z worem od altany do bramy, więc o dojazd zapytaj zarząd ogrodu jeszcze przed pierwszym workiem.
Najpierw ustal, co przechodzi na nowego działkowca
Zanim cokolwiek wyniesiesz, sprawdź, czy altana, szklarnia i meble ogrodowe nie są częścią umowy z następcą.
Prawo do działki przenosi się umową z pełnoletnią osobą. Ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych wymaga dla niej formy pisemnej z podpisami poświadczonymi notarialnie, a samo przeniesienie musi jeszcze zatwierdzić stowarzyszenie ogrodowe. Stowarzyszenie ma na to dwa miesiące. Jeśli w tym czasie milczy, umowę uznaje się za zatwierdzoną.
Z punktu widzenia sprzątania ważniejszy jest inny przepis tej samej ustawy. Działkowcowi przysługuje wynagrodzenie za nasadzenia, urządzenia i obiekty, które są jego własnością, a przy przeniesieniu prawa warunki tego wynagrodzenia ustala umowa. Altana w dobrym stanie, szklarnia z poliwęglanu czy beczki na deszczówkę mają więc wartość dla kupującego. Wyburzenie wszystkiego „na czysto” może się zwyczajnie nie opłacać.
Dlatego pierwsze spotkanie z następcą zrób jeszcze na zarośniętej działce. Przejdźcie razem i spiszcie na kartce trzy grupy rzeczy: zostaje, zabieram do domu, do wywozu. Taka lista oszczędza nerwów, bo nikt potem nie odkryje, że wywieziony stół z altany miał przejść razem z kluczami.
- zostaje: rzeczy wliczone w umowę, np. altana, kompostownik, zbiornik na wodę
- do domu: narzędzia, meble, które chcesz zachować, pamiątki
- do wywozu: zniszczone meble, stare wiadra, folie, gruz, gałęzie, wszystko, czego nikt nie chce
Co regulamin ROD mówi o odpadach na działce
Regulamin ogrodu wprost zakazuje palenia odpadów i resztek roślinnych, a także gromadzenia na działce rzeczy, które nie służą uprawie.
W paragrafie 68 regulaminu ROD jest lista rzeczy zabronionych. Dla kogoś, kto opróżnia działkę, liczą się cztery: zakaz spalania na terenie ogrodu wszelkich odpadów i resztek roślinnych, zakaz wrzucania części roślin do ogrodowych pojemników na śmieci, zakaz gromadzenia i przechowywania na działce przedmiotów niepotrzebnych do uprawy oraz zakaz zanieczyszczania alejek, dróg i rowów melioracyjnych.
Ognisko z gałęzi i starych desek odpada więc, nawet jeśli tak się robiło przez dwadzieścia lat. Zakaz palenia resztek roślinnych obowiązuje zresztą niezależnie od ROD, także w zwykłych ogrodach. Za takie palenie straż miejska lub policja może wystawić mandat.
Drugi skutek jest mniej oczywisty. Ogrodowy kontener przy bramie, jeśli w ogóle jest, nie służy do wyrzucania zawartości całej altany. Sterta worków zostawiona przy płocie to z kolei zaśmiecanie alejki. Jedyna rozsądna droga to wywóz poza teren ogrodu: własnym autem, przez PSZOK w Twojej gminie albo przez firmę, która przyjedzie i zabierze wszystko za jednym razem.
Regulaminy poszczególnych ogrodów mogą mieć jeszcze swoje szczegóły, na przykład godziny, w których wolno używać głośnych urządzeń. Zapytaj o nie zarząd, zanim przyjedzie ekipa z piłą do cięcia desek.
Altana, szopa i szklarnia
W altanie zwykle siedzi najwięcej rzeczy, a jej dach potrafi zaskoczyć, więc obejrzyj go, zanim zaczniesz demontaż.
Typowa altana na działce to mały magazyn: rozkładana wersalka, krzesła, szafka z kuchenką turystyczną, zwinięte węże, doniczki, puszki po farbie i dziesięć lat gazet. Meble wynosimy w całości albo rozkręcamy na miejscu, jeśli drzwi altany są węższe niż wersalka. Gdy chcesz część z nich zabrać do mieszkania, możemy je przewieźć pod wskazany adres i wnieść.
Puszki z resztkami farb, lakierów i środków ochrony roślin nie trafiają do zwykłych worków. To odpady niebezpieczne i gminy przyjmują je w PSZOK. Odstaw je osobno, najlepiej w oryginalnych opakowaniach, żeby było wiadomo, co jest w środku.
Szklarnię z poliwęglanu łatwo rozebrać i płyty zwykle nadają się do wywozu w całości. Szkło z inspektów i starych okien to inna historia: pęka przy wyjmowaniu, więc tafle układa się płasko i owija tekturą albo starym kocem, zanim ktoś je weźmie do ręki.
Teraz rzecz, której nie robimy. Wiele altan z lat 70. i 80. ma dach z falistych płyt eternitowych, czyli zawierających azbest. Takiego dachu nie demontujemy i nie wywozimy. Usunięcie azbestu wymaga firmy z odpowiednimi uprawnieniami, a do tego czasu płyt lepiej nie łamać i nie ciąć. Jeśli nie wiesz, z czego jest dach, zrób zdjęcie i wyślij je przy zapytaniu o wycenę. Opróżnimy altanę, a dach zostanie dla wyspecjalizowanej firmy.
Gałęzie, liście i zielone odpady
Gałęzie przycięte na odcinki da się wynieść jak zwykłe odpady, ale całych drzew nie wycinamy.
Po sezonie albo po kilku latach bez opieki na działce zbiera się sporo zieleni: ścięte pędy malin, przerośnięty żywopłot, sterta liści i gałęzie z przycinki jabłonek. Część z tego może trafić do kompostownika, jeśli następca chce go zachować. Reszta jedzie z działki.
Gałęzie najłatwiej przygotować, tnąc je na kawałki, które zmieszczą się w samochodzie bez wystawania za klapę. Grubsze konary dobrze jest złożyć osobno, cienkie zebrać w wiązki. Liście i trawa idą do worków. W wielu gminach PSZOK przyjmuje odpady zielone, a część gmin organizuje też ich odbiór sprzed posesji, ale działka w ROD nie zawsze jest w tym systemie. Sprawdź zasady w swojej gminie albo zleć wywóz razem z resztą rzeczy.
Wycinki drzew nie wykonujemy. Jeśli na działce stoi stara czereśnia, która ma zniknąć, trzeba do tego osobnej firmy, a wcześniej rozmowy z zarządem ogrodu. Gdy drzewo zostanie już ścięte i pocięte, możemy zabrać drewno i gałęzie przy okazji opróżniania.
Gruz, ziemia i stare płytki w workach
Przy porządkach wychodzi spod trawy więcej gruzu, niż się spodziewasz, i to on najbardziej obciąża ręce.
Stare ścieżki z płyt chodnikowych, rozbity murek przy kompostowniku, resztki wylewki pod beczką albo fundament po dawnej szopie. Na działkach takie rzeczy są normą. Gruz zbieramy w workach, ale ważne, żeby worki nie były wypełnione po brzegi. Worek z gruzem napełniony do pełna waży tyle, że po kilkudziesięciu metrach alejki nikt go nie dźwignie, a materiał może się rozerwać.
Jeśli pakujesz gruz sam przed przyjazdem ekipy, napełniaj worki mniej więcej do połowy i nie mieszaj gruzu z ziemią ani gałęziami. Czysty gruz, osobno ziemia, osobno zieleń. Tak posortowane odpady łatwiej oddać do właściwego miejsca. Gminy przyjmują w PSZOK odpady budowlane i rozbiórkowe, ale zwykle z limitem ilości, który zależy od lokalnego regulaminu.
Ziemia to temat osobny. Nadmiar ziemi z rozebranej grządki czy podwyższonego zagonu najczęściej da się rozplantować na tej samej działce albo oddać sąsiadowi z alejki, który akurat podnosi rabaty. Wywóz ziemi ma sens dopiero wtedy, gdy jest jej naprawdę dużo albo jest zanieczyszczona.
Dojazd na działkę i dojście z bramy
Na teren ROD nie wjeżdża się samochodem bez zgody, więc trzeba zaplanować, jak daleko będziemy nosić rzeczy.
Regulamin ROD zakazuje wjazdu na teren ogrodu osobowymi pojazdami mechanicznymi bez zgody walnego zebrania oraz parkowania poza wyznaczonymi miejscami. Alejki w wielu ogrodach mają ledwie metr szerokości, a obok rosną cudze krzewy. Auto stoi więc zwykle przy bramie albo na parkingu ogrodu, a wszystko trzeba donieść.
Zanim umówisz termin, zadzwoń do zarządu ogrodu i dowiedz się trzech rzeczy. Która brama jest najbliżej działki i czy da się ją otworzyć na czas wywozu. Czy ogród ma wyznaczone miejsce do postoju większego auta. Czy w danym dniu nie ma w ogrodzie prac lub imprezy, przez które alejki będą zablokowane.
Odległość od bramy do działki mocno wpływa na czas pracy. Sto metrów alejki z workiem gruzu to coś zupełnie innego niż dwadzieścia. Do wyceny przydaje się więc numer działki i informacja, którędy najkrócej do niej dojść. Przy dłuższych odcinkach używamy taczek i wózków, ale w wąskiej alejce między płotami i tak większość idzie na rękach.
Jak wygląda zlecenie i od czego zależy cena
Wycenę robimy na podstawie zdjęć i krótkiego opisu, a o cenie decyduje głównie ilość rzeczy i droga od działki do auta.
Najprościej wysłać kilka zdjęć: wnętrze altany, zawartość szopy, stertę gałęzi, worki z gruzem i widok alejki. Do tego numer działki, nazwa ogrodu i informacja, co ma zostać na miejscu. Na tej podstawie podajemy wycenę i proponujemy termin.
Cenę kształtują przede wszystkim objętość rzeczy do wywozu, rodzaj odpadów (gruz waży i kosztuje inaczej niż meble czy gałęzie), odległość od bramy, potrzeba demontażu mebli lub szklarni oraz to, czy coś jeszcze wieziemy do domu klienta. Nie podajemy cen bez zobaczenia zdjęć, bo dwie działki o tej samej powierzchni potrafią się różnić jak piwnica i strych.
Po naszej wizycie działka jest pusta i gotowa do pokazania następcy albo do oddania zarządowi. Grządki, kompostownik i altanę w stanie, jaki uzgodnisz z kupującym, zostawiamy nietknięte.
Usługi powiązane z tematem
- Czyszczenie ogrodów i działek Lublin
- Przewóz mebli z miejsca na miejsce Lublin
- Czyszczenie ogrodów i działek Kielce
- Przewóz mebli z miejsca na miejsce Kielce
- Czyszczenie ogrodów i działek Toruń
- Przewóz mebli z miejsca na miejsce Toruń
- Czyszczenie ogrodów i działek Płock
- Przewóz mebli z miejsca na miejsce Płock
- Czyszczenie ogrodów i działek Tarnobrzeg