Ile kosztuje opróżnienie mieszkania: co wpływa na wycenę

Stara drewniana komoda w pustym pokoju w bloku

Koszt opróżnienia mieszkania zależy głównie od tego, ile rzeczy trzeba wynieść, ile ważą i jak daleko jest z nimi do samochodu. Metraż daje tylko pierwszy zarys, bo trzy pokoje po kimś, kto lubił pustkę, opróżnia się szybciej niż kawalerkę zastawioną do sufitu. Do rachunku dochodzą piętro i winda, demontaż zabudów, sortowanie, dojazd i to, jak szybko mieszkanie ma być puste. Każdy z tych czynników da się opisać przez telefon, a część z nich możesz sam zmniejszyć, zanim przyjedzie ekipa.

Metraż to dopiero punkt wyjścia

Powierzchnia mieszkania podpowiada skalę zlecenia, ale nie mówi, ile naprawdę jest do wyniesienia.

Dwa mieszkania po 48 metrów w tym samym bloku mogą wymagać zupełnie innej pracy. W pierwszym zostały meblościanka, wersalka, stół z krzesłami i lodówka. W drugim, po kilkudziesięciu latach mieszkania jednej osoby, stoją pełne szafy, regały z książkami, słoiki w kuchni, a na balkonie skrzynki i stare doniczki. Metrów tyle samo, a roboty dla ekipy dwa albo trzy razy więcej.

Dlatego przy wycenie pytamy o metraż, ale traktujemy go jako tło. Liczy się to, ile jest rzeczy, z czego są zrobione i jak trudno będzie je wynieść. Sama liczba pokoi bywa myląca także z innego powodu: do mieszkania często jest przypisana piwnica albo komórka lokatorska, o której ktoś przypomina sobie dopiero w dniu wynoszenia.

Jeśli piwnica, strych lub garaż też mają zostać opróżnione, powiedz o tym od razu. Dla ekipy to osobne kursy po schodach, nieraz wąskim korytarzem i przy jednej żarówce.

Ilość i ciężar rzeczy decydują o czasie pracy

Najwięcej o cenie mówi to, ile kursów z mieszkania do auta trzeba zrobić i ile osób będzie przy tym potrzebnych.

Karton z ubraniami wyniesie jedna osoba. Szafę trzydrzwiową z litego drewna, pianino albo starą lodówkę z grubą izolacją muszą nieść dwie, czasem trzy. Meble z lat 70. i 80. potrafią zaskoczyć: wyglądają skromnie, a ważą tyle, że na klatce trzeba robić przerwy na półpiętrach.

Druga sprawa to objętość ładunku. Wersalka i fotele zajmują w samochodzie sporo miejsca, choć nie są bardzo ciężkie. Gdy rzeczy jest dużo, jeden kurs nie wystarcza i trzeba wrócić albo przyjechać większym autem. Każdy dodatkowy kurs to czas i paliwo, które widać w wycenie.

Osobno liczy się sprzęt RTV i AGD. Lodówki, zamrażarki, pralki i telewizory to zużyty sprzęt elektryczny, a kto się go pozbywa, ma obowiązek przekazać go podmiotowi, który taki sprzęt zbiera. Nie trafia więc do zwykłego kontenera z gabarytami, tylko jedzie w inne miejsce. Przy wycenie wystarczy powiedzieć, ile takich urządzeń stoi w mieszkaniu i czy są wśród nich duże zamrażarki skrzyniowe.

Pokój zastawiony meblami i kartonami przed wyceną opróżnienia

Piętro, winda i dojście do samochodu

Te same meble wynosi się szybciej z parteru niż z czwartego piętra kamienicy bez windy.

W bloku z windą większość drobnych rzeczy zjeżdża na dół bez wysiłku. Gorzej z meblami. Do starej windy osobowej nie wejdzie wersalka ani wysoka szafa, więc i tak trzeba je znosić schodami. Dlatego oprócz samej windy pytamy też o wielkość kabiny.

W kamienicach dochodzą strome, kręte schody i ciasne zakręty na półpiętrach. Szafę, która przeszła przez drzwi czterdzieści lat temu, dziś często trzeba rozkręcić, bo w międzyczasie ktoś postawił na klatce grzejnik albo wymienił drzwi na węższe.

Liczy się też droga od klatki do samochodu. Jeśli auto stanie przy samym wejściu, wszystko idzie sprawnie. Jeśli najbliższe miejsce jest za szlabanem osiedla albo po drugiej stronie podwórka, każdy kurs się wydłuża. Sprawdź wcześniej, czy da się podjechać pod klatkę i czy na wjazd potrzebna jest zgoda zarządcy albo pilot do bramy.

Demontaż zabudów i sortowanie wydłużają robotę

Rzeczy przykręcone do ściany albo wymieszane z dokumentami zabierają więcej czasu niż meble, które po prostu stoją.

Szafy wnękowe, kuchnię na wymiar, antresole i półki na kołkach trzeba rozkręcić, zanim cokolwiek wyjedzie z mieszkania. Czasem idzie to szybko, czasem płyta jest tak stara, że kruszy się przy pierwszej śrubie i każdy element trzeba wynosić osobno. Przy wycenie zapytamy więc, czy kuchnia zostaje, czy idzie do wywozu, i czy coś jest przymocowane do ścian.

Jedna uwaga o kuchenkach gazowych: nie odłączamy gazu. Kuchenkę musi wcześniej odłączyć gazownik z uprawnieniami. Gdy jest już odłączona, zabieramy ją razem z resztą sprzętu.

Sortowanie to druga rzecz, która wydłuża pracę. Jeśli w mieszkaniu leżą obok siebie rzeczy dla rodziny, rzeczy do sprzedania i rzeczy do wywozu, a nikt ich wcześniej nie rozdzielił, ekipa pracuje wolniej i co chwilę pyta. Prościej, gdy przed przyjazdem wszystko, co zostaje, stoi w jednym pokoju albo jest oznaczone kolorową taśmą.

Rozdzielać trzeba też same odpady. Meble, elektrośmieci, makulatura, szkło i tekstylia trafiają w różne miejsca, więc dzielimy je przy załadunku. Im mniej drobiazgów luzem w szufladach, tym szybciej to idzie.

Infografika: Ile kosztuje opróżnienie mieszkania: co wpływa na wycenę. Metraż to dopiero punkt wyjścia; Ilość i ciężar rzeczy decydują o czasie pracy; Piętro, winda i dojście do samochodu; Demontaż zabudów i sortowanie wydłużają robotę; Odległość i termin też widać w wycenie; Jak przygotować się do wyceny przez telefon

Odległość i termin też widać w wycenie

Dojazd na miejsce i to, jak szybko trzeba zacząć, wpływają na to, jak da się ułożyć dzień pracy.

Pracujemy w Poznaniu, Wrocławiu, Lublinie, Kielcach, Toruniu, Płocku, Tarnobrzegu i w okolicach tych miast. Mieszkanie w centrum i dom na wsi kilkadziesiąt kilometrów dalej to inna logistyka: dłuższy dojazd, a przy kilku kursach także dłuższe powroty. Podobne znaczenie ma odległość do miejsc, gdzie oddajemy meble i elektroodpady.

Termin bywa równie ważny. Gdy umowa najmu kończy się za dwa dni albo kupujący chce kluczy na konkretną datę, trzeba przesuwać inne zlecenia. Jeśli masz kilka tygodni zapasu, powiedz o tym. Elastyczna data daje więcej możliwości.

Zdarza się też, że mieszkanie da się opróżnić tylko w określonych godzinach, bo wspólnota pilnuje ciszy po południu albo klucze trzeba odebrać od sąsiadki z parteru. Takie szczegóły lepiej znać przed wyjazdem ekipy niż na miejscu.

Jak przygotować się do wyceny przez telefon

Kilka konkretnych informacji wystarczy, żeby wycena przez telefon była bliska temu, co zastaniemy na miejscu.

Najbardziej pomagają zdjęcia. Przejdź przez mieszkanie z telefonem i zrób po jednym, dwa ujęcia każdego pomieszczenia, z otwartymi szafami, a do tego balkon, piwnicę i klatkę schodową. Na zdjęciach widać to, czego trudno opisać słowami: czy regał jest z płyty, czy z drewna, ile stoi kartonów i jak wąskie są drzwi.

Jeśli w mieszkaniu jest coś nietypowego, na przykład sejf, akwarium, maszyna do szycia na żeliwnej podstawie albo kilka worków po remoncie, wspomnij o tym od razu. Płyt eternitowych i innych materiałów z azbestem nie wywozimy, nie robimy też wyburzeń ścian.

Przed rozmową przygotuj odpowiedzi na pytania, które i tak padną:

Co zrobić, żeby zapłacić mniej

Każda rzecz, która zniknie z mieszkania przed przyjazdem ekipy, skraca pracę i zmniejsza ładunek.

Sprawne meble i sprzęt możesz wystawić w serwisie ogłoszeniowym albo oddać za darmo. Ogłoszenie „oddam za odbiór” w lokalnej grupie sąsiedzkiej często znajduje chętnego w dzień lub dwa, zwłaszcza gdy chodzi o komodę, rower czy działającą pralkę. Kupujący sam znosi rzecz po schodach, a ty masz o jeden ciężki przedmiot mniej w wycenie.

Książki, ubrania i zabawki przyjmują czasem biblioteki, parafie, schroniska czy lokalne fundacje. Każde z tych miejsc ma swoje zasady, więc przed zawiezieniem paczki zadzwoń i zapytaj, czego akurat potrzebują.

Drobne odpady możesz sam odwieźć do PSZOK, czyli punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych w swojej gminie. Mieszkańcy oddają tam posegregowane odpady w ramach opłaty śmieciowej, którą i tak płacą. Regulamin PSZOK w podpoznańskiej Murowanej Goślinie wymienia wśród przyjmowanych bezpłatnie odpadów z mieszkań między innymi meble i gabaryty, zużyty sprzęt z gospodarstw domowych, baterie, tekstylia i przeterminowane leki. Każda gmina ma własny regulamin z listą odpadów, godzinami otwarcia i ewentualnymi limitami, więc przeczytaj go przed wyjazdem. Odpady przywozisz własnym autem i sam wrzucasz do kontenerów, a meble mają być puste w środku.

Przy zakupie nowej pralki czy lodówki sklep ma obowiązek bezpłatnie przyjąć stary sprzęt tego samego rodzaju. Sklepy o powierzchni sprzedaży powyżej 400 metrów kwadratowych przyjmują też bez zakupu drobny sprzęt z gospodarstw domowych, którego żaden wymiar nie przekracza 25 centymetrów. Stary czajnik, suszarkę do włosów czy telefon zostawisz więc przy okazji zakupów.

Nie zawsze jest sens robić wszystko samemu. Jeśli wynoszenie szafy z trzeciego piętra miałoby zająć cały weekend i dwie pary pleców, zostaw ją nam. Sam zajmij się tym, czego nikt za ciebie nie zrobi: dokumentami, zdjęciami i rzeczami, które chcesz zatrzymać albo sprzedać.

Usługi powiązane z tematem

Pytania i odpowiedzi

Dlaczego nie podajecie ceny za metr kwadratowy?

Bo metraż mówi niewiele o ilości pracy. Kawalerka zastawiona meblami po sufit może wymagać więcej kursów niż trzypokojowe mieszkanie z kilkoma sprzętami. Cenę ustalamy na podstawie opisu i zdjęć konkretnego mieszkania.

Czy wycena przez telefon może się zmienić na miejscu?

Wycena przez telefon opiera się na tym, co nam powiesz i pokażesz. Jeśli na miejscu okaże się, że rzeczy jest wyraźnie więcej albo dochodzi piwnica, o której nie było mowy, cenę trzeba omówić od nowa. Dlatego prosimy o zdjęcia wszystkich pomieszczeń, także tych, które wydają się mało ważne.

Czy muszę być na miejscu w dniu opróżniania?

Nie zawsze. Wystarczy przekazać klucze i dokładnie ustalić, co zostaje w mieszkaniu. Wiele osób woli jednak przyjechać na początek, pokazać rzeczy do zostawienia i wrócić, gdy mieszkanie jest już puste.

Czy zabieracie lodówki, pralki i telewizory?

Tak, odbieramy sprzęt RTV i AGD razem z meblami i oddajemy go tam, gdzie zbiera się zużyty sprzęt. Lodówkę dobrze rozmrozić dzień wcześniej. Kuchenkę gazową musi przed naszym przyjazdem odłączyć gazownik, bo my gazu nie odłączamy.

Czy opłaca się wcześniej samemu wynieść część rzeczy?

Drobiazgi tak: worki z ubraniami, książki czy małe AGD łatwo zawieźć samemu do PSZOK, sklepu albo komuś, kto ich potrzebuje. Z ciężkimi meblami bywa odwrotnie, bo kilka godzin dźwigania po schodach rzadko się opłaca. Najwięcej zyskasz, gdy rzeczy do zostawienia i do wywozu będą rozdzielone przed naszym przyjazdem.

Czy wywozicie gruz i eternit?

Materiałów z azbestem, w tym płyt eternitowych, nie wywozimy, potrzebna jest do tego firma z odpowiednimi uprawnieniami. Nie robimy też wyburzeń. O workach po drobnym remoncie powiedz przy wycenie, żebyśmy mogli od razu ustalić, co z nimi zrobić.

Potrzebujesz pomocy przy wywozie?

Zadzwoń i powiedz, co trzeba wywieźć.

Zadzwoń: 573 583 195
Zadzwoń: 573 583 195